fb_header2.jpg


Dział

Wierzenia Polan:

wierzenia-polan_iko2.jpg

liniaszara100.jpg
Nasze Forum:

Forum_Weneda_Mitologia_Staropolska2.jpg

www.Weneda.net

liniaszara100.jpg

BogowiePolscy
na Facebooku:
facebook-icon.png
Już ponad 6530
osób
pulubiło
nasz profil,

zapraszamy!
liniaszara100.jpg
Nasz profil
na Twitterze:

twitter-icon.png
liniaszara100.jpg
"Do tych czasów
w Polsce święto tej
[Dziewanny]
święcą, czyniąc
sobótki, paląc ognie
tamże śpiewając
pieśni [miłosne]".
-- Marcin z Urzędowa (1500-1573)

liniaszara100.jpg

Materiały
pomocnicze


liniaszara100.jpg

Galeria
Bogów Polskich:

DziewannaPM.jpg


liniaszara100.jpg
Współpraca:

Patrimonium_Europae2.png
liniaszara100.jpg

Pieczec_Akademii_Krakowskiej_za_Jagielly.png

Najstars
ze znane
źródło o
bogach
polskich
(1405 r.)
powołujące
się na
wcześniejsze
kroniki
oraz żywe obrzędy
zielonoświątkowe:
Postylla Łukasza z
Wielkiego
Koźmina.

liniaszara100.jpg



liniaszara.jpg

Dziewanna – pani lasów i gajów

Milena Alicja Niedzielska


Spis treści:

1. Źródła
2. Dziewicza, jasna, czy leśna?
3. Ogniste ziele
4. Gaik (Latko)
5. Św. Łucja i wieczorna Wenus
6. Pani Lasu i Dzikiego Zwierza

> Wersja PDF artykułu (białe tło) <


liniaszara.jpg

5. Św. Łucja i wieczorna Wenus

Jak wspominałem, rzymską Dianę, dziewiczą boginię wegetacji roślin, Katullus zwał Luciną,[101] a Lucina to w dosłownym znaczeniu „niosąca światło”. Określenie to łączy się u nas w pierwszym rzędzie z Matką Boską Gromniczną, jako panią ognia / światła, uosobionego obrzędowo przez płonącą świecę - gromnicę. U German bogini Dianie odpowiada Lusse, której miano wywodzi się od stskand. lusse– "dzikość", co dobrze odpowiada przekazanemu przez Christiana Knauthe znaczeniu imienia łużyckiej Džiwicy. W folklorze germańskim Lusse została zdegradowana do roli istoty demonicznej, pojawiającej się w poświęcone jej święto Jol (12/13 grudnia, obecnie dzień św. Łucji) jako przewodniczka dusz umarłych, ale zachowały się elementy jej postaci wskazujące na patronkę płodności, ognia i świata umarłych, jak w przypadku naszej pary Marzanna - Dziewanna.[102] W Persji, gdzie wierzenia związane z płodnymi siłami natury zostały poddane interpretacji moralistycznej, dawna dziewicza łowczyni przetrwała natomiast pod postacią Daeny, pięknej i młodej dla sprawiedliwych, starej i odrażającej dla grzeszników, zmieniającej postać na wzór celtyckiej caillech. Daena, jak Lusse, eskortowała dusze zmarłych, towarzysząc im do zaświatów wraz ze sforą psów. Przypomnę tutaj, że polowanie z psami przypisuje się również łużyckiej Džiwicy. Chodzi w tym przypadku prawdopodobnie o wyobrażenie bogini w roli przewodniczki Dzikiego Gonu, stada dusz, które odprowadza do krainy umarłych.

Diana – Lucina / Lusse powróciła w czasach chrześcijańskich jako św. Łucja. W wierzeniach czeskich, w dzień św. Łucji (13 grudnia) pojawia się ubrana w biel i niosąca w dłoni kądziel i nożyce Luca / Lucke odwiedzająca prządki i strasząca dzieci.[103] W zwyczajach szwedzkich św. Łucję uosabia młoda dziewczyna w koronie ze świec na głowie, otoczona grupą innych dziewcząt. Podobny motyw znany jest również z legendy irlandzkiej z okolic Galway, wiązanej ze świętami Brygidy i Najświętszej Marii Panny (1-2 luty). Podanie mówi, że Maryja będąc bardzo nieśmiałą osobą nie wiedziała, jak w niezauważony sposób zbliżyć się w kościele do ołtarza. Wtedy: „Brygida odwróciła uwagę zebranych kładąc na swojej głowie bronę odwróconą do góry szpicami. W chwili, kiedy obie kobiety wkroczyły do kościoła, każdy szpic brony zamienił się w płonącą świecę i oczy wszystkich zwróciły się w kierunku korony ze świeczek, a NMP mogła niezauważona podejść do ołtarza. Jako dowód wdzięczności Maryja dała Brygidzie święto poprzedzające jej własne.”[104] W Szkocji, w wigilię święta Brigit (czyli dawnego Imbolc– 1 lutego), podpalano natomiast ubrany w kobiece szaty snop zboża, ułożony w kolebce (również ze zboża i siana) i otoczony świecami. Wszysto to zaś dla zapewnienia urodzaju.[105] Identyczny zwyczaj palenia na przedwiośniu słomianej figury zwanej More, dokładnego odpowiednika Marzanny, zachował się także w folklorze litewskim.[106] Owe płomieniste aspekty bogini i świętej każą ponownie przypomnieć rolę dziewanny, jako rośliny używanej do sporządzania pochodni i knotów świec, obdarzonej złotym kwiatostanem przypominającym płonącą głownię, o tej samej etymologii co głowa bogini obdarzona złotym warkoczem. Co prawda, na ziemiach Polski obchody św. Łucji nie mają takiego znaczenia jak Matki Boskiej Gromnicznej, ale to drugie święto jest jednym z największych, poświęconych w naszym kraju Maryi.

Lucia_iko.jpg
Współczesne obchody Dnia Świętej Łucji (Szwecja). Fot. Wikipedia.

Światłonośne funkcje św. Łucji i rekonstruowanej, polskiej Dziewanny, jak również ziela Verascum L. (np. niem. nazwa Himmelsbrand– "Płomień Niebios") są wskazówką, by zwrócić uwagę na astralny wymiar bogini. Jeśli Dziewanna, podobnie do Artemidy i Diany nie uosabiała mocy Księżyca, a przecież zgodnie z przekazem Oskara Kolberga dotyczącym Džiwicy poluje ona zarówno w południe, jak i przy świetle księżyca, jaki obiekt na niebie należałoby jej przydzielić? Idąc śladem związków bogini ze światłem i blaskiem, należałoby w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na gwiazdy. Polski termin gwiazda w swym źródłosłowie wskazuje na źródło blasku, światła i posiada związki z wyrazami świat i kwiat. Po litewsku gaidrus to „jasny” a gaĩsas znaczy „łuna”.[107] Ślady kultu gwiazd zachowały się u Słowian w pierwszym rzędzie w oddawaniu czci Gwieździe Porannej – Dennicy i Gwieździe Wieczornej - Mrocznicy. Obie, jako dwie postacie Wenus, łączy się powszechnie z Matką Boską, pierwszą pośród sióstr – gwiazd, wyobrażanych jako dziewczęta lub panny młode. W ludowych pieśniach religijnych i kolędach, gwiazda jest wręcz jej synonimem.[108] Jeśli wziąć pod uwagę przydomki Artemidy Πυρονια (Pyronia) - "Dawczyni Ognia" i Φωσφόρος (Fosforos), łączące się z wyobrażeniem "tej, która w ciemności nocy kroczy z płonącą pochodnią", pod uwagę należałoby w pierwszym rzędzie wziąć Wenus wieczorną. W Polsce obdarzano ją m.in. przydomkami: Zwierzynka, Zwiernica, Zwierza Gwiazda, Wilcza Gwiazda, Gwiazda Wołu, Gwiazda Zającowa, Gwiazda Bydlęca. Określenia te wywodzą się z przekonania, że pojawiająca się wieczorem gwiazda opiekuje się bydłem i dzikim zwierzem (co charakterystyczne – wilkiem lub zającem), wskazuje im drogę i wyznacza czas, gdy mogą wyjść ze swych kryjówek na żer.[109] Niezwykle ciekawie rysuje się w tym przypadku zamawianie robaków u bydła na Lubelszczyźnie, przekazane przez Oskara Kolberga, a mające miejsce właśnie wieczorem i z użyciem ziela dziewanny:

"Podobnież dziewanna, według pospólstwa, ma tajemniczą własność uleczenia bydląt od robactwa. Właściciel napadniętego robactwem bydlęcia, wieczorem o zachodzie słońca, nachyla wierzchołek tej rośliny ku ziemi i przykłada go ciężkim kamykiem lub bryłą ziemi, wymawiając słowa następujące: Dziewanno, dziewanno, panno! Dopóty cię nie odchylę, póki [z takiej a takiej maści cierpiącego bydlęcia] nie wypędzisz robaków. Jeżeli na dzień następny roślina sama przez się wyzwoli się spod kamiennego ciężaru, to bydle uleczonem zostanie."[110]

Podobne przekonania, co do wieczornej Wenus podzielają Bałtowie. Siostrą Gwiazdy Porannej - Aušrinė jest u nich Vakarinė– Gwiazda Wieczorna.[111] Łączono ją w pierwszym rzędzie z boginią lasu, drzew i zwierząt Medeinė, opisaną już w dziele Hypatian Codex, odnalezionym na Ukrainie w 1617 roku, ale datowanym na około 1425 rok. Jej imię wywodzi się litewskich terminów medis (drzewo) i meda (las) i najprawdopodobniej jest wariantem lub innym imieniem lepiej znanej bogini Žvėrūny, czyli "Zwierzęcej" (lit. žvėris - "zwierzę"). Ponieważ Hypatian Codex wymienia również nienazwaną z imienia "zajęczą boginię", której miał oddawać cześć król Mendog, trwa akademicka dyskusja, czy należy ją utożsamiać z Medeinė.[112] Bardzo możliwe, że tak właśnie było, gdyż Medeina - Žvėrūna reprezentowała interesy wojowników i arystokracji wojennej, później będąc w wierzeniach ludowych wyparta ze swej pozycji przez Żemynę, boginię ziemi i rolników.[113] Faktem też jest, że z jej kultem związany był bożonarodzeniowy zwyczaj polownia na zające. W XV wieku wspomniana została, identycznie jak Dziewanna, przez Jana Długosza, który porównał ją również do Diany, a później przez Jana Łasickiego, Mikolajusa Daukša i w Kronice Bychowieckiej.[114] W rekonstrukcjach Algirdasa Greimasa Medeina jest zmysłową i piękną łowczynią nie chcącą wyjśc za mąż i przyjmującą postać wilczycy, której towarzyszy horda wilków. Rolą jaką pełni jest nie tyle pomoc myśliwym, ale ochrona lasów.[115] Uderzająco przypomina w ten sposób łużycką Džiwicę, boginię lasów i myślistwa, o której pisze Kolberg: "Piękna ta niewiasta z łukiem i strzałami (třjelba) ma charty (khort). Mówią też o kimś, kto w południe został w lesie: Hladaj so, zo džiwica k tebi ńepřińdže. Sądzą, że poluje ona i przy świetle księzyca." Co prawda, Džiwica poluje z chartami, a nie wilkami, ale źródła litewskie mówiące o wilkach towarzyszących Žvėrūnie, określają je mianem "szarych psów".[116] Zwrot ten stosowano również na określenie rasy charta. W języku angielskim najstarsza rasa charta, znana od wczesnego średniowiecza i używana głównie do polowań, to greyhounds, dosłownie - "szary pies" (w staroangielskim natomiast pies to grei, istnieje tu powiązanie z barwą sierści wilka).

Medeina-Zveruna_iko.jpg
Litewska bogini Medeina. Fot. Wikipedia.

Imię litewskiej Žvėrūny, bogini dzikich lasów, zwierząt i jak wynika z rekonstrukcji - wojowników, przybierającej postać suki łączy się nie tylko z lit. žvėris– "zwierzę", ale i zverinė, czyli nazwą wieczornej Wenus.[117] Jest dokładnym, litewskim odpowiednikiem naszych określeń Zwierzynka, Zwiernica, kojarzonych z tą planetą. Obie nazwy pochodzą z ie. ģhṷĕrṇti(i)ǝ– "zwierzęca", podobnie zresztą jak trackie Zerynthia oraz greckie Άγροτέρη - Agrothera"Dzika", epitety odnoszone w pierwszym rzędzie do Artemidy i Hekate.[118] Agrothera jest zresztą postacią Artemidy, jako bogini wojny. Spartanie na jej cześć składali ofiary przed rozpoczęciem wyprawy wojennej.[119] Opiekowała się poza tym bydłem (Ταυροπόλος"Opiekująca się bydłem") i w ogólności zwierzętami (Πότνια θηρων "Pani dzikiego zwierza"), była dobrą łuczniczką (Ίοχέαιρα - "Miotająca strzały", Έύσκοπος - "Celnie mierząca") i opiekunką roślin (Eleuthera - "Powodująca wzrost" odnoszone do roślin). Są to wszystko cechy, które odnieść można do Džiwicy i Žvėrūny, a zapewne i Dziewanny. Termin Gwiazda Zwierzowa, Wilcza Gwiazda w pierwszej kolejności kojarzony był z wieczorną Wenus, odnoszono go jednak na ziemiach polskich również do Syriusza w konstelacji Wielkiego Psa. I w tym przypadku dość dobrze charakteryzowałoby to identyfikację naszej bogini, jako młodzieńczej postaci Marzanny. Hekate z którą jest porównywana w Mater Verborum Marzanna, była przecież boginią konstelacji Wielkiego Psa, pojawiającą się pod postacią suki lub wilczycy. Z psa również składano jej ofiary.[120] Co szczególne, w pobliżu Psiej Gwiazdy czyli Syriusza, u stóp łowcy Oriona, leży również konstelacja Zająca (Lepus), co zdaje się, na podstawie powyższych rozważań, nie jest bez znaczenia. Z terenów Francji znane jest np. przedstawienie dorastającego chłopca (możliwe, że bóstwa) z zającem na ręku i siedzącym obok niego psem.[121] W dawnych mitach astralnych przyjmowano zaś, że konstelacje Wielkiego i Małego psa wyobrażają te zwierzęta, polujące na astralnego Zająca (konstelacja Lepus).

Brigid_at_Imbolc_iko.jpg
Celtycka bogini Brigid w czas święta Imbolc (wyobrażenie współczesne).
Ilustracja: c. Wendy Andrew / Brighdetraining.blogspot.com

Związki dawnej bogini z psem lub wilkiem na ziemiach polskich zachowały się w kulcie maryjnym. Wiąże się on w tym kontekście z dwoma świętami, a mianowicie Matki Boskiej Gromnicznej i Matki Boskiej Zielnej. Z tym pierwszym łączy się zwyczaj święcenia w kościele zapalonych świec woskowych, zwanych „gromnicami”, z którymi obchodzono po powrocie dom (w niektórych okolicach również krowy w oborze) i które, zapalone w czasie burzy, miały chronić obejście od gromu, huraganu i pożaru. Moc gromnicy rozciągała się jednak i na pole, chroniąc oziminę od wymarznięcia. W tym celu, według ludowych legend, Matka Boska chodziła w lutowe noce z gromnicą po polach i miedzach.[122] Jeśli wziąć pod uwagę, że pierwotnie musiała to być raczej pochodnia, wykonywana lokalnie z pędu dziewanny a w innych – sosnowe łuczywo, można to uznać za stary, przedchrześcijański rytuał. Jednak i świeca wykonana z pszczelego wosku ma tutaj swoje znaczenie, Žvėrūna bowiem była związana również z pszczelarstwem.[123] Okolice dnia Matki Boskiej Gromnicznej to jednak również czas urządzania polowań na wilki. I tutaj ponownie pojawia się związek z Matką Boską Gromniczną, była ona bowiem uważana za opiekunkę zwierząt domowych i zabłąkanych podróżników przed atakami wilków.[124] Ochrona rozciągała się jednak najwyraźniej i w drugą stronę, istnieje bowiem legenda o uratowaniu przez Matkę Boską wilka, którego w lutową noc ścigali chłopi. Ukryła go pod płaszczem, chłopom zaś odrzekła, że ani wilka nie widziała, ani go nie wyda.[125] Występuje tutaj w roli opiekunki dzikiego zwierza, wilk zaś mógł być towarzyszem jej pogańskiej poprzedniczki, Dziewanny, podobnie jak litewskiej Žvėrūny. Luty, którego nazwa wywodzi się w języku polskim, ukraińskim i białoruskim od *leu-t-o-s w formie ljutъ -„srogi, okrutny, dziki”, łączy się z eufemistycznym określeniem wilka - „luty zwierz” (lutyj zwier), również na Litwie (lit. liūtas - „srogi zwierz, lew”). Jak zaś podaje Moszyński, od 1 do 3 lutego, czyli w związku ze świętem Matki Boskiej Gromnicznej, w Bułgarii obchodzono na cześć wilków vlъči pràzdnici– "wilcze święta", mające na celu "zaszycie" wilkowi paszczy, tj. zabezpieczenie się przed jego atakiem. Czyniła to kobieta zaszywająca symbolicznie połę swej sukni. Zakaz przędzenia, tkania itp. obowiązyjący podczas święta, wskazuje na jego kobiecy charakter.[126] Związki tego zimowego miesiąca z wilkiem pobrzmiewają ponadto przez obchodzone kiedyś w Rzymie w lutym Lupercalia, pierwotnie poświęcone Lupercusowi (utożsamianemu z Faunem), opiekunowi pasterzy chroniącemu przez atakiem drapieżników ich stada oraz Lupie – wilczycy, która wykarmiała Romulusa i Remusa. Możliwe, że w miejsce Luperkaliów papież Gelazy I ustanowił Święto Oczyszczenia Maryi, co ma swoje uzasadnienie, gdyż Lupercalia miały na celu odkupienie win i oczyszczenie na wiosnę nowego życia.[127]

Matka-Boska-Gromniczna-z-wilkami.jpg
Polska Matka Boska Gromniczna z wilkami.
Ilustracja: Edyta Marczyńska / Obrazynaszkle.com.pl

Powtórnie, związki ludowej Maryi ze zwierzęciem, tym razem psem, pojawiają się z okazji czasu dożynek i ludowej legendy o uchronieniu przezeń plonów od gradu. Dwa warianty podania ludowego mówią o jego obronie przez samą Maryję lub przez psa. Pierwszy głosi, że gdy rozgniewany Bóg chciał zniszczyć całe zboże, Matka Boska chwyciła koniec kłosa, „tyle co dla kotka i pieska”, stąd teraz ludzie żyją na tej „psiej / kociej doli”[128]. Według drugiego wariantu, to sam pies ratuje kłosy od unicestwienia z ręki Boga, co miało być efektem narzekań rolników: „Wtedy to pies uchwycił koniec zboża i ogarnął swoim pyskiem i w ten to sposób Bóg zagniewany nie mógł zniszczyć całego kłosa, gdyż pies uprosił go, gdyby mu dolę zostawił. Dlatego to ludzie, gdy upieką pierwszy chleb świeży po żytożniwie, pierwszy kęs tego chleba rzucają pod stół, a potem sami jedzą“.[129] Czyżby widoczne tu było echo pojawiania się bogini pod postacią suki, jak w przypadku litewskiej Žvėrūny? Jeszcze w XX wieku pieczono na wsiach dla psów specjalne chlebki[130], co było pozostałością dawnych wierzeń pogańskich, a przytoczony cytat ukazuje obrzędową rolę psa w związku ze żniwami.

16_Dziewanna_Gromniczna_iko.jpg
Dziewanna Gromniczna, (wyobrażenie współczesne),
rys. K. Perkowski.

W powyższych przykładach widać związek dawnej bogini - opiekunki zwierząt, kojarzonej z psem lub wilkiem, a później zastąpionej Maryją, zarówno z początkiem (2 luty - Matki Boskiej Gromnicznej – ochrona wysianego, ozimego ziarna przed przemarznięciem), jak i końcem okresu wegetacji zbóż (15 sierpnia Matki Boskiej Zielnej, ochrona przed gradem; 14 sierpnia w Rzymie obchodzono święta ku czci Diany). Czas żniw, w naszych warunkach związany ze środkiem lata, łączy się z heliakalnym wschodem Syriusza, najjaśniejszej gwiazdy na nocnym niebie, położonej w konstelacji Wielkiego Psa. Jej nazwa wywodzi się z greckiego seírios („palący“, „ognisty“), co dobrze charakteryzuje płomiennę boginię, związaną z zielem dziewanny. Z boginią urodzaju, u nas Marzanną, w jej jesiennej manifestacji, możemy natomiast połączyć również ά Panny – gwiazdę znaną nam bliżej jako Spica– „Kłos”.[131] W kulturze ludowej Słowian, zwie się ją Gwiazdą Kłosu Pszenicznego, wyobraża bowiem kłos pszenicy uchroniony przez Matkę Boską od zesłanej na ludzi przez Boga klęski – suszy, gradu i nawałnicy. Chrześcijańska Matka Boska, chroniąc plony, weszła tym samym w rolę południcy, której towarzyszy w wierzeniach ludowych z terenów Małopolski stado siedmiu czarnych psów.[132] Co prawda, występuje tutaj mocne przemieszanie cech i funkcji Marzanny oraz Dziewanny, ale jak już po wielokroć wspominałem, obu bogiń nie da się w definitywny sposób rozdzielić i najwyraźniej stanowią dwa aspekty tej samej postaci. Dziewanna, jako pani lasów zachowała co prawda więcej rysów archaicznych, przynależnych paleolitycznej Pani Dzikiego Zwierza, ale nie są one obce i Marzannie, patronce rolników, opiekunce plonów i pól. I podobnie jak na Litwie Žvėrūnę wyparła z jej pozycji Żemyna, bogini ziemi i rolników, tak i w Polsce zachowano w wierzeniach ludowych pamięć głównie o Marzannie, ślad kultu Dziewanny zachował się zaś do późna jedynie lokalnie, na Śląsku.


Następny rozdział >>>


> Wersja PDF (wszystkie rozdziały) <

liniaszara.jpg

[101] http://www.scribd.com/doc/35900939/Latin-Oration
[102] A. Szrejter, Demonologia..., dz. cyt., s. 165-166
[103] A. Gieysztor A., Mitologia..., dz. cyt., str. 202
[104] Gierek B., Tradycja celtycka w życiu religijnym współczesnego społeczeństwa irlandzkiego, Kraków 2002, s.71, przypis 230
[105] Rosen-Przeworska J., Religie Celtów, Warszawa 1971, s. 204
[106] Zubiński T., Słownik mitów i tradycji rodzimych narodów Estonii, Litwy i Łotwy, Starachowice 2010, s. 86
[107] Zubiński T., Słownik mitów..., dz. cyt., s. 204
[108] Zubiński T., Słownik mitów..., dz. cyt., s. 209-210
[109] Słownik stereotypów i symboli ludowych, red. J. Bartmiński, t. 1*, Lublin 1996, s. 227
[110] O. Kolberg, Lubelskie, cz. II, Wrocław - Poznań 1962, s.156-157
[111] T. Zubiński, Mitologia bałtyjska, Sandomierz 2009, s. 14
[112] E. Bojtár, Foreword to the Past: A Cultural History of the Baltic People, New York 1999, s. 309
[113] http://www.istorija.lt/la/vaitkevicius2003en.html
[114] Tarybų Lietuvos enciklopedija, t. III, red. J. Zinkus, Vilnius 1987, s. 32
[115] http://www.istorija.lt/la/vaitkevicius2003en.html
[116] http://www.istorija.lt/la/vaitkevicius2003en.html
[117] Zubiński T., Słownik mitów..., dz. cyt., s. 167
[118] A. Kowalik, Kosmologia..., dz. cyt., s. 73
[119] . A. Salmonson, The encyclopedia of Amazons: women warriors from antiquity to the modern era, Saint Paul 1991, s. 5
[120] A. Kowalik, Kosmologia..., dz. cyt., s. 75
[121] S. i P. F. Botheroyd, Słownik, dz. cyt., s. 420-421
[122] A. Gaweł, Zwyczaje..., dz. cyt., s. 115
[123] http://www.istorija.lt/la/vaitkevicius2003en.html
[124] J. Kubiena, Polski rok obrzędowy, Kraków 2008, s. 90; M. Zowczak, Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, Wrocław 2000, s. 32-34
[125] M. Gawalewicz, P. Stachiewicz, Królowa Niebios. Legendy ludowe o Matce Boskiej, Warszawa 1894
[126] K. Moszyński, Kultura.... t. II, dz. cyt., s. 291, 577
[127] T. J. Craughwell, Święci na każdą okazję. 101 najskuteczniejszych niebiańskich patronów. Sandomierz 2006, s. 359-360
[128] M. Zowczak, Biblia ludowa…, dz. cyt., s. 98
[129] M. Zowczak, Biblia ludowa…, dz. cyt., s. 96
[130] M. Zowczak, Biblia ludowa…, dz. cyt., s. 98
[131] Słońce przebywa w znaku Panny we wrześniu, okresie końca żniw.
[132] B. i A. Podgórscy, Encyklopedia..., dz. cyt., s. 305

liniaszara.jpg
tani cms