fb_header2.jpg


Dział

Wierzenia Polan:

wierzenia-polan_iko2.jpg

liniaszara100.jpg
Nasze Forum:

Forum_Weneda_Mitologia_Staropolska2.jpg

www.Weneda.net

liniaszara100.jpg

BogowiePolscy
na Facebooku:
facebook-icon.png
Już ponad 6530
osób
pulubiło
nasz profil,

zapraszamy!
liniaszara100.jpg
Nasz profil
na Twitterze:

twitter-icon.png
liniaszara100.jpg
"Do tych czasów
w Polsce święto tej
[Dziewanny]
święcą, czyniąc
sobótki, paląc ognie
tamże śpiewając
pieśni [miłosne]".
-- Marcin z Urzędowa (1500-1573)

liniaszara100.jpg

Materiały
pomocnicze


liniaszara100.jpg

Galeria
Bogów Polskich:

DziewannaPM.jpg


liniaszara100.jpg
Współpraca:

Patrimonium_Europae2.png
liniaszara100.jpg

Pieczec_Akademii_Krakowskiej_za_Jagielly.png

Najstars
ze znane
źródło o
bogach
polskich
(1405 r.)
powołujące
się na
wcześniejsze
kroniki
oraz żywe obrzędy
zielonoświątkowe:
Postylla Łukasza z
Wielkiego
Koźmina.

liniaszara100.jpg



liniaszara.jpg

"Płyń Marzaneczko do Pryski, przynieś nam bezrok szybki.
Płyń Marzaneczko do Brzega bo cię tam Jaśkowi potrzeba."
-- ze śląskiej pieśni marzannej, Opole / Gosławice 1877 r.

"Hej, Marzanno miła, gdzieś ty klucze dała?
Co byś [zielone] pola nimi otwierała?"
"Marzanno krasna, kajś ty gęsi pasła?


Pod góreczką z [Jasiem] Robeneczkiem, aż se ziemia trzasła,

aby trawa rosła, zielona trawa, aż po kolana.

A wy dzieweczki wijcie wianeczki,
z modrych fiołków i białej różeczki."

-- z XIX wiecznych pieśni marzannych Moraw i Śląska.

"A sthąd ieszcże dziś ten obycżay maią w wielkiey Polsce y w Sląsku
iż siódmego dnia Márca thopią Marzanę vbrawszy iako niewiastę wyszedszy
ze wsi spiewając: Smierć sie wije po płothu szukaięcy kłopotu [...] Zwali tego
bałwana Marzana, tak bym rzekł, że to był bóg Mars, jako Ziewana Diana."

-- z kronik Marcina i Joachima Bielskich, 1564-1597 r.

liniaszara.jpg

Marzanna – Cerera czy Hekate?


15_Marzanna_iko.jpg

Bogini Marzanna, ilus
tracja: K.Perkowski.

Marzanna - niezwykle ważna bogini w wierzeniach polskich, czeskich i słowackich, równocześnie najbliższa pierwotnemu obrazowi Matki Ziemi. Co ważne, w Polsce nieprzerwanie pamiętana do dzisiaj, bezpośrednio lub pośrednio w unikatowo rozbudowanych kultach maryjnych. W ciągu ostatnich dwóch dekad temat ten doczekał się wielu solidnych i aktualnych opracowań naukowych. Niestety nie zawsze znane są one szerzej. Powoduje to częste i dość niefortunne postrzeganie Marzanny jako prostej personifikacji zimy i śmierci. W rzeczywistości liczne ślady kultu Marzanny lokują ją (szczególnie w wierzeniach zachodniosłowiańskich) jako Władczynię Życia i Śmierci, patronkę urodzaju, matkę bogów najbliższą obrazowi Matki Ziemi i pierwotnemu morzu (w którym przebywa niczym sumeryjska prabogini Tiamat). Czas więc na podsumowanie aktualnego stanu badań oraz próbę wskazania kolejnych istotnych powiązań. Zapraszamy do lektury artykułu Grzegorza Niedzielskiego "Marzanna – Cerera czy Hekate?".

Marzanna_Slask.png
Górny Śląsk, kobiety z wyobrażeniem Marzanny,
przełom wieków XIX i XX, fot. Gliwiczanie.pl.

Poniżej zamieszczamy wprowadzenie przybliżające omawianą tematykę, a następnie kolejne rozdziały opracowania.




1.
Źródła wspominające boginię Marzannę i/lub poświęcony jej obrzęd należą do szczególnie bogatych, a obserwacje obrzędów ludowych zawarte w tekstach zależnych od kronik Jana Długosza czynią i te relacje wartościowymi. Dysponujemy również źródłami wcześniejszymi od przekazu Jana Długosza:

- Glosa do Mater Verborum XIIIw. (Marzanna jako Hekate/Proserpina).*
- Statuty Andrzeja Łaskarza ok.1420 (próba zakazu obrzędu i jego opis).
- Roczniki Długosza 1455 (Marzanna jako Ceres, bogini zbóż i rolnictwa).
- Kronika Miechowity 1521 (Marzanna, bogini zbóż i rolnictwa, opis obrzędu).
- Marcin Kromer, De origine... , 1555 (Marzanna-Ziewonia, opis obrzędu).
- Marcin Bielski 1564 (Marza, bogini "marsowa" i opis obrzędu).
- Aleksander Gwagnin, Kronika sarmacji europejskiej, 1578 (opis obrzędu na Śląsku).
- Maciej Stryjkowski 1582 (Marzanna "Ziewonna" i opis obrzędu).
- Joachim Bielski 1597 (Marzanna, bogini "marsowa" i opis obrzędu).

*- źródło w opracowaniu A.Kempińskiego, W.Ivanova i V.N.Toporova.

2. Bazując na badaniach akademickich ostatnich dwóch dekad (między innymi ustalenia takich badaczy jak Andrzej Kempiński, Radoslav Katičić, Leszek Kolankiewicz, Jolanta Krzysztoforska-Doschek) należy zdecydowanie odrzucić niezbyt trafne postrzeganie Marzanny jako zawężonego i abstrakcyjnego wyobrażenia zimy i śmierci. W wierzeniach politeistycznych w ten sposób nie rozumowano, a bóstwa zaświatowe w typie Marzanny patronują zarówno życiu, urodzajowi, plonom, bogactwu jak i zimie, czarom, wojnie, śmierci, oraz zaświatowym siedzibom przodków. Co więcej jako atrybuty Marzanny identyfikuje się przede wszystkim wieniec, wianek, ubiór panny młodej, korale, złote jabłko, złoty klucz do otwarcia ziemi/wiosny (lub zaświatów) i zżęte zboże. Powyższe przykłady trudno uznać za jednoznacznie związane z zimą czy z współcześnie zawężonym rozumieniem śmierci. Należy także pamiętać, iż w wierzeniach ludowych, jak i staropolskich legendach herbowych, takie znaczenia jak woda, morze, moczary, las, pieczary, jaskinie, zima, sen i noc w przypadku opowieści mitycznej stanowią formę bramy do podziemi lub dosłownie pełnią rolę metaforycznego wyobrażenia zaświatów. Stąd zestawianie w źródłach ziewonnej Marzanny z rzymską rolniczą Cererą, czy w ramach inkulturacji z Matką Boską Zielną (Dożynkową), stanowi jedynie pozorną sprzeczność. Bogini Cerera/Ceres to nie tylko patronka urodzaju ale i świata zmarłych, a Matka Boska Zielna to dawniej również Matka Boska Zaśnięcia i Śmierci.

3. Marzanna eksponowana jest szczególnie w wierzeniach zachodniosłowiańskich (choć pojawia się u większości ludów słowiańskich). Jej najbardziej znane imiona to: Marzanna, Marzana, Marza również Marysia z pieśni obrzędowych i kaszubska Morzeczka Morska Panna (Polska), Mořena (Morżena*), Mařena (Marżena), Mařina (Marżina), Mařana (Marżana), Mařoska (Marżoska), Morana, Maréna, Marca, Mara (Czechy/Morawy), Morena, Marejna, Marmoriena, Muriena, Mumuriena, Mamuriena (Słowacja), Marena (Ukraina), Mara (Białoruś / Bułgaria / Chorwacja) i Marinka (Rosja). Z kolei na obszarze bałtyjskim znane są Morė, Māra, Marsza i Masza. Teonim, od którego utworzone zostało imię Marzanny, związany jest przede wszystkim z indoeuropejskim *mar-"mający związek z wodą“ czyli również z polskim "morze", poświadczonym w: hetyckim marmar(r)a-, mammarra-, mamara „błoto, toń“, litewskim márės, gockim marei, łotewskim märe, łacińskim mare „morze“, osetyńskim mal „głęboka, stojąca woda“, armeńskim mavr „błoto“, rosyjskim morie „morze“, staroislandzkim muir. W kulturze ludowej zwrot „za morzem” znaczy tyle co – w innym świecie, w zaświatach, za śmiertelnymi wodami i przywołuje obraz kosmicznych wód, którymi włada ludowa Matka Boska spoczywająca „na morzu, na kamieniu” niczym sumeryjska prabogini Tiamat (por. nasze ludowe: „Przed stworzeniem świata nie było nic, tylko niebo i morze). Rdzeń *mar- / *mor-, poza związkami ze śmiercią (morem) i wodami - morzem (w kontekście mitycznym tożsamym z zaświatami) poszerzyć można o dalszy zakres skojarzeń. Przede wszystkim, należy do nich czas zimy, nocy i snu ("mróz", "mrok", "marzenie" i tym podobne). Odnotować można tu również zjawisko częstego upodabniania pojęć zima i ziemia (np. lit. żiema i żemē, prus. zema i zeme, łac. hiems i humus ). Interesującą analogię stanowi także bułgarska i serbska Baba Marta, w podaniach niezadowolona ze sprawności swojego partnera Lutego. Stanowi to zapewne echo dawnej pary zaświatowej (np. Marzanny i Nyji). Babę Martę i Lutego wyobrażano za pomocą kukiełek, podobnie jak na Śląsku Marzannę i Marzanioka.

*- uwaga, czeskie "ř" wymawia się jak polskie"rż" (np. rżysko) jednak z możliwie krótkim"r".

4. Wyraźne powiązanie bogini Marzanny z pierwotnym morzem oraz wczesnowiosenne zaślubienie jej z młodym bogiem niebios/płodności każe identyfikować ją (przynajmniej na obszarze zachodniosłowiańskim) jako boginię naczelną i najbliższą pierwotnemu obrazowi Matki Ziemi. Wiosenny partner bogini Marzanny przybiera na obszarze Słowiańszczyzny różne imiona, są to między innymi Zielony Jerzy, Piękny Jerzy (por. Jarowit i Jaryło), a unikatowo w Polsce Jaś, opisywany w folklorze jako wojownik i kawalerzysta - przywołuje to wcześniejszą postać boga Jasza (Jassy/Jessy), bóstwa wymienianego najczęściej w staropolskich źródłach "przeddługoszowych". Idąc dalej, w żywym w Polsce do dziś obrzędzie topienia Marzanny (zwyczajowo pomiędzy M.B. Gromnicznej, a Roztwornej) należy upatrywać nie tyle, najwyraźniej poddanego chrystianizacji, rytuału odpędzenia zimy co raczej, w kontekście agrarnym, pierwotnej wiary w odmłodzenie bogini. Woda w wierzeniach ludowych posiada taką moc, a uwzględniając relacje o przystrajaniu Latka/Gaika w postać żeńskiej lalki możliwa jest tu także wiara w przemianę Marzanny w postać jej córki (wg części relacji Dziewanny). Możliwe, iż oba te wątki występowały, w zależności od regionu, równolegle. Warto także zauważyć, iż pojawianie się w obrazie Marzanny i Dziewanny (i bliskiej im kaszubskiej Welewity) symboliki wieńca i ofiarowania ziaren zbóż nawiązuje do relacji Jana Długosza, czy wprost do kultu bogiń w typie greckiej Demeter.

5. Na obszarze indoeuropejskim jako wyraźnie spokrewnione z boginią Marzanną wymienić można rzymską Dea Maricę, mityczną matkę plemion latyńskich, nimfę słonych wód i partnerkę Faunusa, germańską Panią Holdę i celtycką Cailleach Bheur. Dwie ostatnie postacie posiadają uderzająco zbieżną charakterystykę obrzędową do Marzanny, w tym zmienny wizerunek: pięknej dziewczyny lub boskiej wiedźmy, a w późniejszych wierzeniach ludowych pełnią podobną rolę żeńskich postaci uosabiających zimę i śmierć. Identycznie jak Marzannę pozbawiono je natomiast aspektu pań płodnej ziemi. Kolejnych podobieństw szukać należy u takich bogiń jak rzymska Ceres/Cerera (bogini rolnictwa, urodzaju, świata pozagrobowego), Prozerpina (zaświatowa patronka wschodzącego zboża) oraz u greckich Hekate (bogini czarów i ciemności) i Demeter (podziemna bogini zbóż i "dawczyni jabłek"). Ponadto współcześni badacze tematu wskazują na intrygujący związek Marzanny z rzymskim Marsem, pierwotnie (identycznie jak Marzanna) bóstwem rolniczym. Na uwagę zasługują tu przede wszystkim słowackie formy imienia naszej bogini - Marmoriena, Muriena, Mumuriena, Mamuriena w zestawieniu z agrarnym Marsem w wariantach Marmor, Mamers, Mamurius Veturius oraz ptak poświęcony obu tym bóstwom - gęś - w wierzeniach wiązany nie tylko z hodowlą i rolnictwem ale postrzegany również jako symbol waleczności i odwagi (w kontekście Marsa najczęściej u Galo-Rzymian, w tym w pochówkach wojowników).

6. Na terenie Europy kulty ludowe zastępowano najczęściej stopniowo - inkulturowano je poprzez zestawienie z wybranymi postaciami kręgu wierzeń chrześcijańskich. Nie inaczej stało się z boginią Marzanną, gdzie skojarzono ją w pierwszym rzędzie z Matką Boską i świętą Barbarą (często zestawianą w parę z św. Mikołajem, zwykle zastępującym dawnego boga podziemi, np. Nyję). Co warte podkreślenia, echa kultu Marzanny trwają do dziś, albo bezpośrednio(!), albo w unikatowo rozbudowanych na terenie Polski kultach maryjnych. Może to świadczyć o dawnej, niezwykłej randze tej bogini. Przypomnijmy także liczne i barwne przydomki jakimi obdarzano u nas Matkę Boską: Gromniczna, Zagrzewna, Roztworna, Ożywiająca, Strumienna, Kwietna, Wiosenna, Siewna, Jagodna, Zielna, Zaśnięcia i Śmierci. Jako szczególnie związany z Marzanną jawi się przedostatni przytoczony tytuł - "Zielna" (obecnie przydomek ten często zastępuje się już w pełni katolickim pojęciem Wniebowzięcia NMP). Co szczególne, jak podaje Zygmunt Gloger, MB Zielna zwana również Dożynkową to w Polsce dawniej także Matka Boska Zaśnięcia i Śmierci. Właśnie pod wezwaniem MB Zielnej zbudowano kluczową Archikatedrę Gnieźnieńską, jak również kościół w świętokrzyskiej Świętomarzy, jeden z najstarszych w Polsce - oba te miejsca wiązane są przez kroniki jak i podania lokalne z pierwotnym kultem bogini Marzanny.

7. Przywołana tu nazwa miejscowa - Świętomarz - nie jest przypadkowa. Jak zauważają językoznawcy Aleksander Brückner i Witold Taszycki Marza to pierwotny staropolski odpowiednik imienia Maria. Jadnak Marza to również jeden z wariantów imienia bogini Marzanny (w relacji Marcina Bielskiego) ponadto niezwykle zbliżony do wariantu podstawowego. Należy przy tym zaznaczyć, iż staropolska Marza była w wymowie zwalczana i dopiero w XVI wieku całkowicie wyparta przez bardziej "poprawną" Marię. Stąd właśnie nazwa kieleckiej Świętomarzy (dawniej Święta Marza), wywodzonej przez ks. Jana Wiśniewskiego - badacza regionu z obszaru diecezji sandomierskiej - od kultu bogini Marzanny (i inne nazwy miejscowe jak Nowe Marzy, Marzenin, Marzęcin, Marzęcino). W świetle niezwykłej żywotności obrzędów/pieśni (polskich, czeskich, słowackich) poświęconych bogini Marzannie, jak również licznych staropolskich relacji kronikarskich, powyższe zbieżności trudno uznać za przypadkowe.

8. Wieńce, zboża, kwiaty i zioła zwyczajowo ofiarowywane Matce Boskiej Zielnej to również najważniejsze dary dla Matki Boskiej Częstochowskiej. Uwzględniając kolejno: wyjątkowość kultu Czarnej Madonny (powszechnie wiązanej przecież z echem kultu Matki Ziemi), zadane na jej ciemnym obliczu "rytualne" rany (namalowane celowo i pojawiające się na innych ikonach, por. obrzędy rozrywania wyobrażenia Marzanny, relacja o bogini Ilirów, mit bogini Tiamat) oraz wspomnianą staropolską formę Marza, to najprawdopodobniejszy staje się dawny związek z boginią Marzanną. Wspomnieć można tu również słynną pieśń rycerstwa polskiego - Bogurodzicę. Ten uroczysty hymn dla Marzy, wykonywany przez wojowników, staje się jeszcze bardziej wyjątkowy gdy uwzględnić: wcześniejsze przekazy o wizerunku bogini niesionej na wojnę przez zachodniolechickich Lutyków, pojęcie wojny jako częstej kompetencji Wielkiej Matki czy wreszcie interesujące zestawianie Marzanny z Marsem (w kronikach staropolskich jak i przez badaczy współczesnych). Kolejnym wartym uwagi wątkiem jest trwanie wyobrażenia bogini w herbach i legendach herbowych. Tu wskazać można przede wszystkim na herb pomorskiego Białego Boru, gdzie zarówno symbolika jak i legenda nawiązują bezpośrednio do obrazu etnograficznego bogini Marzanny.

9. Symbolika towarzysząca bogini Marzannie należy do wyjątkowo bogatej. Oprócz wymienionych już powyżej - wieńca, ubioru panny młodej, korali, złotego jabłka, zżętego zboża i złotego klucza - wyodrębnić można następujące związane z Marzanną rośliny i zwierzęta: przede wszystkim jabłoń, pierwotnie najwyraźniej święte drzewo tej bogini, następnie mrozoodporna marzana barwierska, której korzenia używano do uzyskiwania barwy czerwonej oraz kwitnąca na biało marzanka wonna, roślina jadalna o działaniu uspokajającym (co interesujące używano jej analogicznie jak chmielu, w charakterze przyprawy do piwa) i również mrozoodporny wrotycz pospolity zwany maruną, marunką, kusą maryną, roślina o znaczeniu obrzędowym i magicznym, ponadto o działaniu psychoaktywnym, umieszczana obowiązkowo w wiankach dla Matki Boskiej Zielnej. Zwierzę związane z Marzanną to przede wszystkim gęś, w wierzeniach ptak symbolizujący waleczność i odwagę, następnie żmija, której odpowiednikiem/partnerem pozostaje męski Żmij. Na koniec zauważyć można iż wyobrażenie Marzanny wykonywano w Polsce nie tylko ze słomy zbożowej ale również konopi siewnej. (KP)

Wynoszenie-Marzanny-Slask_iko.jpg
Wynoszenie Marzanny ze wsi, Górny Śląsk,
fot. Gliwiczanie.pl.


Poniżej zapraszamy do lektury pełnego opracowania.

liniaszara.jpg

Marzanna – Cerera czy Hekate?

Milena Alicja Niedzielska


Spis treści:

1. Źródła
2. Etymologia i rodowód postaci
3. Cerera czy Hekate?
4. Marta, Cailleach i Pani Holda
5. Jabłoń i kłos zboża


> Wersja PDF artykułu (białe tło) <


liniaszara.jpg

1. Źródła


Po czterech pierwszych bóstwach opisywanych przez Długosza (Jessa, Łada, Dzidzilela i Nyja), dobrze znanych z wcześniejszych, piętnastowiecznych statutów synodalnych, przechodzimy do grupy, która nie została w nich odnotowana. Czy oznacza to, że należy je uznać za mniej wiarygodne i niepotwierdzone? I czy faktycznie nie występują we wcześniejszych źródłach? Spróbuję rozwikłać tę zagadkę, wskazując jednocześnie na dwa istotne fakty. Po pierwsze, wzmiankowane statuty synodalne i wymienione w nich imiona bóstw lechickich odnoszą się do obrzędów wykonywanych z okazji Zielonych Świątek, co oznaczać może, że pomijają postacie wzywane z okazji innych, równie ważnych świąt. Po drugie, warto pamiętać, że religia Słowian mogła się składać z wielu nurtów, zawierających nie tylko wymienioną wcześniej grupę czterech bóstw (3 męskie i 1 żeńskie), charakterystyczną dla struktur wierzeń ludów pasterskich, ale również inne, związane przede wszystkim z kulturą rolniczą i kultem Wielkiej Bogini, dawczyni życia identyfikowanej w pierwszej kolejności z ziemią i jej płodami (np. zbożem). W grupie bóstw wymienianych przez statuty synodalne najwyraźniej jej brak. Pojawia się jednak tuż za nią, jak bowiem pisze Długosz:

"Dianie natomiast, uważanej według wierzeń pogańskich za niewiastę i dziewicę zarazem, matrony i dziewice oddawały cześć przez składanie przed jej posągami wieńców. Rolnicy zaś i prowadzący gospodarkę rolną czcili Cererę, na wyścigi składając jej w ofierze ziarna zbóż. (...). A jako że państwu Lechitów wydarzyło się powstać na obszarze zawierającym lasy i gaje, o których starożytni wierzyli, że zamieszkuje je Diana i że Diana rości sobie władztwo nad nimi, Cerera zaś uważana była za matkę i boginię urodzajów, których dostatku kraj potrzebował, przeto te dwie boginie: Diana w ich języku Dziewanną [Dzewana] zwana i Cerera zwana Marzanną [Marzyana] cieszyły się szczególnym kultem i szczególnym nabożeństwem."[1]

Kronika_Dlugosza_1615.jpg
"Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego"
Jan Długosz. Wydanie z roku 1615.

Nie jest to jedyna wzmianka Długosza o Marzannie i Dziewannie, w dalszej części kroniki pisze bowiem, pod rokiem 965, że książę Mieczysław (Mieszko I), rozporządził rozbicie i zniszczenie wszelkich wizerunków bogiń i bogów na dzień 7 marca: "Kiedy ten nadszedł, każde miasto i każda wieś zmuszone były rozbijać wizerunki swoich bogów, a potłuczone, wobec tłumów obojga płci topić w jeziorach, błotach i bagnach i zarzucać je kamieniami; podczas tego czciciele bogów i bogiń, ci zwłaszcza, dla których były te świętości źródłem zarobku, głęboko żalili się i płakali... Dokonane wówczas zniszczenie i zatopienie fałszywych bogów i boginek bywa przedstawione i wznawiane w niedzielę W. Postu Laetare, w tym dniu w wielu polskich wsiach noszą na wysokich tykach wyobrażenia Dziewanny i Marzanny, wrzucają je do trzęsawisk i topią; tradycja tego staroświeckiego zwyczaju aż dotąd u Polaków nie zaginęła."[2]

Widać tutaj wyraźnie, że imiona Marzanny i Dziewanny wiązać należy z obrzędem wcześniejszej pory roku, niż w przypadku bóstw znanych nam ze wzmiankowanych statutów synodalnych, wyklinających ich imiona w związku z Zielonymi Świątkami. Wątpliwości budzi natomiast podane przez Długosza pochodzenie zwyczaju topienia Marzanny szczególnie, że według jego słów topiono by również i Dziewannę, czego nie potwierdza żadne późniejsze źródło etnograficzne. Biorąc pod uwagę podany przez prof. Leszka Kolankiewicza fakt, że Statuty prowincjonalne w skrócie pochodzące z XV wieku, zakazywały "zabobonnego zwyczaju wynoszenia w niedzielę Iudica, czyli Białą Niedzielę, obrazu zwanego śmiercią i rzucania go następnie w błoto"[3], należy uznać podaną przez Długosza genezę zwyczaju za próbę wchłonięcia obrzędu przez Kościół (poprzez nadanie mu interpretacji ideologicznej czy też pseudohistorycznej). Warto zwrócić uwagę na fakt, że w Czechach rytuał uznawano od dawna za relikt pogański, a statuty kościelne groziły w połowie XIVw. ekskomuniką uczestnikom wczesnowiosennych obrzędów wywożenia i niszczenia kukły zwanej Śmiercią, które nadal kultywowano[4]). Wcześniejsze od kroniki Długosza statuty biskupa poznańskiego Andrzeja Łaskarza (ur. 1362, zm. 1426 r.) podobnie głoszą: "Zabrońcie również, aby w niedzielę Laetare, czyli w 'Białą Niedzielę', zachowywali zabobonny zwyczaj, nosząc pewną kukłę, którą nazywają śmiercią, którą rzucają potem do błota – ponieważ tego rodzaju postępowanie nie jest wolne od zabobonu."[5] Chociaż imiona Dziewanny i Marzanny nie zostały w nich wymienione wprost, to tożsamość opisanych zwyczajów z obrzędem znanym z późniejszych opisów etnograficznych, zwanym "topieniem Marzanny" jest oczywista.

Trwanie obyczaju potwierdzają również późniejsze źródła, po części zależne od Długosza, ale wprowadzające nowe elementy, najwyraźniej znane autorom z naocznej obserwacji:

"I zwyczaj ten jest po dziś dzień dochowywany w Wielkopolsce, bo w niedzielę Laetare chłopcy uczynionego bałwana albo jakieś wyobrażenie na wysokich tykach wynoszą lub na wozie wyprowadzają i do wody rzucone topią, na wyścigi do domu wracając, a mianowicie ku rozszerzeniu i wzmocnieniu pierwocin prawej wiary."[6] (Maciej z Miechowa, Chronica Polonorum, 1521 r.)

"...po wsiach niektórych bałwany, Marzanę i Ziewonią, na żerdzi wetknąwszy, albo (jako starzy udawali) na sanki włożywszy, frasowliwym i żałobnym śpiewaniem po wsi nosić i w kałużę albo rzeki jawnie rzucić zwyczaj był w niedziele czwartej wielkiego postu."[7] (Marcin Kromer, De origine et rebus gestis Polonorum libri XXX , 1555 r.)

"A sthąd ieszcże dziś ten obycżay maią w wielkiey Polsce y w Sląsku / iż siódmego dnia Márca thopią Marzanę vbrawszy iako niewiastę / wyszedszy ze wsi spiewając: Smierć sie wije po płothu szukaięcy kłopotu etc."[8] (Marcin Bielski, Kronika, to jest Historia Świata..., 1564 r.)

"Ná Sląsku też przy gránicy Polskiey 17. dniá Márcá (to iest ktorego czásu te báłwany z pośrzodku Chrześcian wygubiono) chłopiętá po wsiách y miásteczkách według dawnego obyczáiu / báłwána iákiego ná kształt niewiásty / z słomy ábo tán iákiey podłey máteriey vbudowawszy / y chustámi obwinąwszy / wszyscy się do gromády schodzą / tamże z wielkiem rąk kláskániem y foremnym śpiewániem głosy rozmaite rozwodząc / báłwáná onego z mostu w rzekę wrzucáią."[9] (Aleksander Gwagnin, Kronika sarmacji europejskiej,1578 r.)

"Sarmatowie Cererę boginię ziemną, wynależycielkę zboża wszelkiego, zwali Marzaną; tej też w Gnieźnie z wielkim kosztem zbudowany kościół, gdzie na jej chwałę dziesięciny wszelkiego zboża po żniwach ofiarowali, patrząc na drugi rok o żyzne urodzaje."[10] (Maciej Stryjkowski, Kronika Polska, Litewska, Żmudzka i wszystkiej Rusi, 1582 r.)

"...co i dziś w Wielkiej Polszcze i w Sląsku zachowują, albowiem dzieci w niedzielę Srzodpostną, uczyniwszy sobie bałwan na kształt niewiasty Ziewoniej, albo Marzanny, to jest Diany boginiej łowów, który pierwej chwalili, wetknąwszy na kij długi noszą, żałobnie śpiewając, a jeden po drugim opiewając, albo na wózku wożąc. Potym w kałużę albo w rzekę z mostu wrzucają, a do domów co wskok uciekają, jakoby od bałwanów do prawdziwej chwały Christusa Pana."[11] (Maciej Stryjkowski, Kronika Polska, Litewska, Żmudzka i wszystkiej Rusi, 1582 r.)

"Za mej też jeszcze pamięci był ten obyczaj u nas po wsiach, iż na białą niedzielę (w) poście topili bałwan jeden, ubrawszy snop konopi albo słomy w odzienie człowiecze, który wszystka wieś prowadziła, gdzie najbliżej było jakie jeziorko albo kałuża, tamże zebrawszy z niego odzienie wrzucili do wody, śpiewając żałobliwie: 'Śmierć się wije po płotu, szukając kłopotu etc." Potem co najprędzej do domu od tego miejsca bieżeli, który albo która się wtenczas powaliła albo powalił, wróżkę tę mieli, iż tego roku umrze. Zwali tego bałwana Marzana, tak bym rzekł, że to był bóg Mars, jako Ziewana Diana." (Joachim Bielski, Kronika polska Marcina Bielskiego nowo przez Joachima Bielskiego, syna jego, wydana; 1597 r.)

Bielski_kronika_Marza_iko.jpg
Karta z Kroniki Świata Marcina Bielskiego z 1564 r.

Staroczeska nota do Mater Verborum (średniowieczny słownik szwajcarski z XIII wieku), z której to korzystał między innymi Andrzej M. Kempiński opracowując hasło Marzanna (Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich), głosi zaś: "Morana, Ecate, triuia vel uoctiula, Proserpina"[12] - "Morana, Hekate, troista [dosłownie "należąca do rozstajnych dróg, trójdrożna", tytuł Hekate] albo nocna, Prozerpina". Morana to czeska odpowiedniczka Marzanny, identyfikowana tutaj z grecką Hekate i rzymską Prozerpiną ("wyłaniającą się/wypełzającą" w odniesieniu do uprawy zboża; nb. wypełzanie można wiązać również z obrazem węża/żmii, odnoszącym się do ludowego zaśpiewu "Śmierć się wije u płotu, szukając kłopotu", kojarzonego z obrzędem topienia Marzanny). Imię Marzanny pojawiać się będzie ponadto w licznych zapisach etnografów z XIX i XX wieku, co dowodzi żywotności obrzędu, a zatem i jego wagi. Powrócę do nich w dalszej części artykułu, tymczasem ważniejsza pozostaje odpowiedź na pytanie o źródła jego pochodzenia.


Następny rozdział >>>


> Wersja PDF (wszystkie rozdziały) <

liniaszara.jpg

[1] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady. Teatr święta zmarłych, Gdańsk 1999, s. 421-422
[2] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 321-323
[3] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 323
[4] S. Bylina, Chrystianizacja wsi polskiej u schyłku średniowiecza, Warszawa 2002, s.125
[5] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 323
[6] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 325
[7] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 325
[8] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 322
[9] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 322
[10] Cytat za: B. i A. Podgórscy, Mitologia śląska, Katowice 2011, s. 243
[11] Cytat za: L. Kolankiewicz, Dziady..., dz. cyt., s. 322
[12] A.O. Patery, Cheshskīi︠a︡ glossy v Mater verborum, (1878), str. 58.

liniaszara.jpg
tani cms